Aktualności
sobota, 06 luty 2016
 
 

Aktualności
27 stycznia 2016 Drukuj E-mail
Z siekierą do sklepu. Policjanci zatrzymali trzech sprawców kradzieży rozbójniczej do której doszło 25 stycznia 2016 roku w jednym ze sklepów w gminie Lgota Wielka. Z ustaleń mundurowych wynika, że trzech znajdujących się pod wpływem alkoholu mężczyzn weszło do sklepu gdzie jeden z nich zakupił alkohol. Po chwili wrócili do placówki handlowej. Dwóch próbowało odwrócić uwagę ekspedientki a trzeci z kompanów chował pod kurtkę różne czekoladki. Kiedy sprzedawczyni zwróciła im uwagę i poprosiła aby zapłacili za towar jeden z  nich wyciągnął zza kurtki siekierę i zaczął grozić kobiecie. Straty  oszacowano na 150 złotych. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu. Po jego analizie policjanci  wytypowali sprawców, którzy do policyjnego aresztu trafili 26 stycznia. Zatrzymani to mieszkańcy gminy Lgota Wielka w wieku 45, 39 i 28 lat. Wszyscy są znani mundurowym ze względu na ich konflikty z prawem. Wszystko wskazuje na to, że przestępcze trio odpowie za kradzież rozbójniczą, za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, ale nie mniej niż rok pozbawienia wolności.

Image

 
22 stycznia 2016 Drukuj E-mail

Droga Babciu! Drogi Dziadku! Uważajcie na oszustów podających się za krewnych!

 
Oszuści "na wnuczka" i "na policjanta" wciąż oszukują starsze osoby. Wyłudzają pieniądze od naszych babć, mam, cioć, dziadków, ojców i wujków. Nie bądźmy obojętni i wcześniej ostrzegajmy naszych krewnych przed osobami podszywającymi się pod członków rodziny czy policjantów. Z okazji Dnia Babci i Dziadka oprócz upominków podarujmy im również wiedzę o tym jak chronić się przed oszustami, uwrażliwiajmy ich i ostrzegajmy. Nie pozwólmy, aby nasi najbliżsi stracili dorobek swojego życia.

Policjanci przestrzegają Polaków przed oszustami wyłudzającymi od starszych osób pieniądze metodą na tzw. wnuczka czy policjanta. Sprawcy tego typu oszustw są często zatrzymywani dzięki pomocy osób, które mają świadomość tego, że mogą zostać oszukane. Niestety wciąż do policjantów docierają informacje o kolejnych pokrzywdzonych. Kiedy starsza osoba odbiera telefon od rzekomego „policjanta” z prośbą o pomoc w zatrzymaniu oszustów działających metodą na tzw. wnuczka, często przekazuje przestępcom oszczędności całego życia.

Przy tego typu przestępstwach bardzo ważną rolę odgrywa profilaktyka, której głównym celem jest uświadomienie osób starszych przed grożącym im niebezpieczeństwem ze strony oszustów. Funkcjonariusze chcą tym przekazem zainteresować także młodsze osoby, które dzięki bezpośrednim kontaktom z rodzicami, dziadkami i innymi starszymi osobami w rodzinie, mogą przekazać im niezbędną wiedzę.

Charakterystyka oszustw metodą „na wnuczka”

Oszuści często posługują się książkami telefonicznymi, z których wybierają osoby o imionach często występujących u osób starszych, następnie dzwonią na wybrany numer telefonu. Rozmowa prowadzona jest w taki sposób, aby oszukiwana osoba uwierzyła, że rozmawia z kimś ze swojej rodziny i sama wymieniła jego imię oraz inne dane, pozwalające przestępcom wiarygodnie pokierować dalszą rozmową.

W rozmowie dzwoniący prosi o udzielenie pilnej pożyczki, stosując różnorodne „legendy”.

Zdarza się, że dzwoniący nie wskazuje żadnego celu, na który potrzebuje pieniędzy, lecz niemal zawsze prosi o dyskrecję wobec innych członków rodziny. Zapewnia także o bardzo szybkim i osobistym zwrocie gotówki.

Często oprócz gotówki (waluta polska i zagraniczna) sprawcy nakłaniają osobę oszukiwaną do wydania im również wartościowej biżuterii.

Kiedy oszustowi udaje się nakłonić osobę pokrzywdzoną do „udzielenia pożyczki” informuje, że nie będzie mógł osobiście odebrać pieniędzy i podaje sposób przekazania pieniędzy (gotówką lub przelewem)  albo kosztowności innej osobie. Przestępcom chodzi o to, aby skłonić ofiarę do przekazania pieniędzy nieznajomemu, mimo że będzie widziała oszusta po raz pierwszy w życiu.

Z danych Policji wynika, że osoba oszukiwana najczęściej przekazuje pieniądze obcej osobie, która odgrywa rolę tzw. odbiorcy. Sprawca ten podaje się za dobrego znajomego rzekomego „wnuczka” lub inną zaufaną osobę, np. maklera giełdowego, pracownika banku czy sklepu.

„Odbiorca” po przybyciu do oszukiwanej osoby, przekazuje telefon komórkowy, umożliwiając w ten sposób ponowną rozmowę z rzekomym „wnuczkiem”, co ma dodatkowo uwiarygodnić konieczność przekazania pieniędzy. Pamiętaj nie dzwoń z telefonu „odbiorcy”. To kolejny sygnał, że jest coś nie w porządku i należy natychmiast powiadomić Policję.

Gotówka i kosztowności przekazywane są w miejscu zamieszkania oszukiwanej osoby albo na ulicy, bądź w placówkach bankowych. Zdarza się, że sprawcy przyjeżdżają po swoje ofiary taksówkami, z którymi razem jadą np. do banku w celu dokonania przelewu i pobrania gotówki.

Oszuści wykonują do swoich ofiar bardzo dużo połączeń telefonicznych, w krótkich odstępach czasu w celu wywarcia presji psychologicznej i nakłonienia do szybkiego przekazania pieniędzy. Takie częste telefony mają, także utrudnić osobie oszukiwanej nawiązanie kontaktu z członkami rodziny, rzekomo proszącymi o pomoc finansową.

Gdy osoba oszukiwana ma wątpliwości, co do tożsamości dzwoniącego, oszuści bardzo często stosują szantaż emocjonalny: płaczą, błagają o pomoc lub pozorują torturowanie po rzekomym porwaniu.

Oszuści niedawno zmodyfikowali metodę swojego działania

Tak jak na początku dzwoniąc na numer stacjonarny i nawiązując rozmowę ze starszą osobą podszywają się pod któregoś z członków rodziny, po chwili jednak przerywają połączenie. Bardzo szybko telefon dzwoni ponownie. Tym razem przestępca podaje się za policjanta, funkcjonariusza CBŚ lub CBA.

Oszust przekonuje starszą osobę, że rozpracowuje zorganizowaną grupę przestępczą i prosi, aby mu w tym pomóc. Ta pomoc ma polegać na przekazaniu gotówki. Dzięki temu będzie można zatrzymać prawdziwych przestępców oszukujących starsze osoby na tzw. "wnuczka".

W rzeczywistości dzwoniący są przestępcami, nie mającymi nic wspólnego z Policją. Jedynym ich celem jest wzbogacenie się kosztem ludzkiej krzywdy. Po przekazaniu pieniędzy lub wpłaceniu ich na wskazane przez oszusta konto, wszelki kontakt z przestępcami się urywa. Z reguły wówczas pokrzywdzony orientuje się, że padł ofiarą oszusta.

Oszuści informują starsze osoby, aby udając się do banku w celu wypłaty pieniędzy, nie mówili kasjerom i obsłudze placówek bankowych, w jakim celu to robią. Oszuści starają się przekonać starsze osoby, że pracownicy banków również należą do grupy przestępczej i dlatego nie wolno ich o niczym informować.  

Od wielu miesięcy w bankach prowadzone są działania edukacyjne w oddziałach – udzielane są porady na jakie sytuacje zwracać uwagę i jak reagować na próbę wyłudzenia. W bankowych wydawnictwach klienci również są ostrzegani przed działaniami przestępców i uwrażliwiani na to, aby porozmawiać z pracownikiem przed dokonaniem dużej wypłaty czy nieplanowanego przelewu na czyjeś konto. Prowadzone są również działania informacyjne w mediach. Kampania edukacyjna przynosi wymierne efekty – już niejednokrotnie dzięki czujności pracowników udało się zapobiec tego rodzaju oszustwom - w ciągu ostatniego roku we współpracy z Policją udało się udaremnić kilkadziesiąt oszustw metodą „na wnuczka” i „na policjanta”.

Zawsze w takich i podobnych sytuacjach policjanci czekają na telefon, tym bardziej, że sprawcy mogą obserwować potencjalne ofiary. Dlatego im szybciej Policja otrzyma sygnał, tym szybciej zareaguje.

PKO Bank Polski edukuje pracowników i klientów
 
Bezpieczeństwo klientów jest naszym priorytetem, dlatego ściśle współpracujemy z Policją pomagając zapobiegać kradzieżom „na wnuczka” czy „na policjanta”. Stawiamy na szkolenie pracowników i edukację klientów – regularnie publikujemy materiały informacyjne w wydawnictwach bankowych, na portalu edukacyjnym Bankomania, w prasie czy mediach społecznościowych. Nasze działania przynoszą wymierne efekty. Tylko w ciągu ostatniego roku, pracownikom PKO Banku Polskiego udało się udaremnić kilkadziesiąt oszustw – mówi Agnieszka Kielichowska, dyrektor Biura Komunikacji i Odpowiedzialności Społecznej w PKO Banku Polskim.

Policja nie informuje postronnych osób o swoich akcjach

Nigdy żaden policjant nie informuje osób postronnych o podejmowanych działaniach, a szczególnie o tajnych akcjach. Nigdy też funkcjonariusze nie odbierają i nie przekazują pieniędzy. Jeśli odbierzemy telefon i nasz rozmówca będzie przedstawiał się jako np. funkcjonariusz CBŚ, czy prokurator i pojawi się temat związany z koniecznością przekazania przez nas na jakikolwiek cel pieniędzy, natychmiast dzwońmy pod nr 997, czy 112 po prawdziwych policjantów.

Z policyjnych informacji wynika, że coraz więcej osób jest świadomych zagrożenia. Dzięki temu często przestępcom nie udaje się oszukać kolejnych osób, do których telefonują oszuści próbujący wyłudzić pieniądze.

Pamiętajmy, że zasada „ograniczonego zaufania” do nieznajomych obowiązuje nie tylko dzieci. Dorośli często o niej zapominają, stając się ofiarami własnej łatwowierności i braku rozwagi. Oszuści wykorzystują ufność oraz dobre serce osób, które nie potrafią odmówić pomocy w trudnej sytuacji. Niespodziewane telefony osób podających się za policjantów, od dawno niewidzianych wnuków, siostrzenic czy kuzynów, nie muszą zakończyć się naszą finansową porażką, jeżeli będziemy przestrzegać kilku podstawowych zasad, o które apelujemy:

Jak nie dać się oszukać?

  • dzwoni telefon
  • ktoś mówi, że jest Twoim wnuczkiem, krewnym…coś się wydarzyło: wypadek, choroba
  • rozmówca się rozłącza, a za chwilę telefon dzwoni ponownie
  • ktoś mówi, że trwa akcja policyjna, która pozwoli zatrzymać oszustów…
  • pada prośba o zachowanie wszystkiego w tajemnicy
  • pilnie potrzebne są pieniądze lub wartościowe rzeczy, jeśli nie masz pieniędzy, pada prośba o zaciągnięcie kredytu
  • rozmówca prosi Cię o przekazanie pieniędzy wskazanej osobie lub wykonanie przelewu

Pomogłaś/eś, przekazałaś/eś pieniądze, czekasz…

Uspokoiłaś/eś się, dopiero teraz dzwonisz do wnuczka, na policję … już wiesz, że dałaś/eś się oszukać… Straciłaś/eś wszystkie swoje oszczędności!

Nie musiało się tak stać. Bądź ostrożna/y, pamiętaj:

  • jeżeli rozmówca proponuje Ci, że możesz potwierdzić autentyczność dzwoniącego policjanta pod numerem 112 - zanim zadzwonisz pod ten telefon, sprawdź czy rozłączyłeś poprzednią rozmowę
  • Policja nigdy w takich lub podobnych sytuacjach nie prosi o przekazanie pieniędzy
  • nie działaj pochopnie pod presja czasu
  • po rozmowie zadzwoń do kogoś bliskiego na znany Ci numer telefonu by opowiedzieć o zdarzeniu – nie może być ono tajemnicą
  • jeśli nie możesz skontaktować się z najbliższymi, niezwłocznie powiadom Policję o takim zdarzeniu, dzwoniąc pod numer 112

Specjalną linię telefoniczną dla tych osób, które podejrzewają, że mógł do nich zatelefonować oszust podający się za „wnuczka”, „krewnego” lub „policjanta – funkcjonariusza CBŚ, uruchomiła też Komenda Stołeczna Policji. Nie dajmy przestępcom szansy! Nie pozwólmy, aby zabrali oszczędności życia! Na Państwa sygnały policjanci czekają przez całą dobę. Telefonować można pod nr 22 60-33-222.

W przypadku jakichkolwiek podejrzeń, że nie jest to członek rodziny, czy prawdziwy funkcjonariusz tylko oszust lub w chwili, gdy telefonująca osoba postępuje w podany powyżej sposób, PROSIMY O NATYCHMIASTOWE POWIADOMIENIE POLICJI pod nr 997 lub 112.

 

Żródło: KGP(wykorzystano fragmenty z KSP i PKO BP)

 
21 stycznia 2016 Drukuj E-mail
Ukradł dwa długopisy. 18 stycznia 2016 roku policjanci przyjęli zawiadomienie w sprawie kradzieży ze sklepu długopisów wartych 470 złotych. Z ustaleń policjantów wynikało, że pięciu młodych mężczyzn weszło do jednego ze sklepów w centrum Radomska i jeden z nich wykorzystując nieuwagę ekspedientki ukradł z gabloty dwa długopisy. Chwilę później drugi z kolegów sprzedał te przedmioty w pobliskim lombardzie. Dzięki szybkiej reakcji sprzedawczyni oraz policjantów sprawca kradzieży trafił do policyjnego aresztu. Jest nim 20 – letni radomszczanin, znany tutejszym funkcjonariuszom. Policjanci odzyskali długopisy i oddali prawowitemu właścicielowi. 20 stycznia sprawca usłyszał zarzut kradzieży, przyznał się do winy. Natomiast, kolega 20- latka odpowie za paserstwo. Za kradzież grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
 
15 stycznia 2016 Drukuj E-mail
Zginęła 23-letnia pasażerka seicento. Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego do jakiego doszło 15 stycznia 2016 roku około godziny 7.30 na drodze pomiędzy Kamieńskiem a Gorzędowem. Z dotychczasowych ustaleń policjantów wynika, że 25-letni obywatel Ukrainy, kierowca seicento podczas wyprzedzania ciągu samochodów doprowadził do czołowego zderzenia z kierującym audi. W każdym z samochodów jechały po cztery osoby. W wyniku zdarzenia zginęła 23-letnia pasażerka fiata, obywatelka Ukrainy. Pozostali uczestnicy wypadku zostali przewiezieni do szpitali w Piotrkowie i Radomsku. Policjanci zbadali stan trzeźwości kierowców. Zarówno 35-letni kierowca audi jak i sprawca tego wypadku byli trzeźwi. Zgodnie z decyzją prokuratora ciało denatki zostało zabezpieczone w radomszczańskim prosektorium.
 
13 stycznia 2016 Drukuj E-mail
31 -latek dokonał rozboju i uciekał rowerem. Policjanci wyjaśniają okoliczności przestępstwa, które  miało miejsce 12 stycznia 2016 roku w rejonie przystanku w miejscowości Ciężkowice, gmina Gidle. Policjanci na miejscu zdarzenia ustalili, że 61- letni pokrzywdzony został napadnięty i uderzony przez młodego mężczyznę, który następnie ukradł mu ponad 300 złotych. Mundurowi szybko ustalili wygląd sprawcy i kilka minut później podczas patrolowania tego rejonu zobaczyli odpowiadającego ustalonemu rysopisowi rowerzystę. Szybko wyszło na jaw, że to właśnie 31- letni cyklista chwilę wcześniej dokonał rozboju. 31 -latek trafił do policyjnej celi. Policjanci odzyskali ukradzione pieniądze i przekazali prawowitemu właścicielowi. 31 -letni mieszkaniec gminy Gidle był nietrzeźwy, miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Zatrzymany odpowie za rozbój oraz za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości. Za rozbój grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności. 


 
<< « start < wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 1 - 9 z 753
Wyszukiwarka
Gościmy